Rozmowa z mieszkańcami osiedla Reja

Zapominane osiedle Reja w Rumi

 

Na prośbę mieszkańców w ostatnią niedzielę odbyło się spotkanie z Bogdanem Formellą. Kandydat na burmistrza od razu zadeklarował, że odpowie na wszystkie trudne pytania.

 

Jak bardzo ważna była ta rozmowa świadczy fakt, że na spotkanie przybyli prawie wszyscy mieszkańcy osiedla wraz ze swoimi dziećmi.

 

Przy ulicy Reja będą budowane dwa bloki (jeden tzw. deweloperski – z mieszkaniami do wykupu tzw. deweloperski, a drugi komunalny). Kłopot w tym, że samochody ciężarowe jeżdżą na budowę wzdłuż bloków. – Kto wyraził zgodę lub wydał decyzję o lokalizacji w tym miejscu drogi dojazdowej na budowę? – pytali mieszkańcy, ale ich problemów jest znacznie więcej. – Dlaczego nikt nie poinformował mieszkańców o sprzedaży gruntów pod budowę budynku? Dlaczego musimy chodzić w błocie do swoich mieszkań? Czy tak trudne, aby wyrównać drogę, czego nie możemy się doprosić? Dlaczego niemożliwe jest postawienie wiaty na śmieci przy Reja, skoro takie stoją na każdym osiedlu? W całej Rumi sadzi się kwiaty na rondach, drzewka na trawnikach, a u nas w ciągu 10 lat zrobiona została ogrodzona piaskownica! Przewodniczący Rady Miejskiej Ariel Sinicki przyjechał do nas i powiedział, że te bloki są przewidziane do wyburzenia, ale nie powiedział co dalej, gdzie będziemy mieszkać? Zlikwidowano nam blaszaki, więc gdzie mamy trzymać drewna, rowerów i inne nasze rzeczy w tych małych zagrzybionych piwnicach! Dlaczego każą nam płacić 20 zł dzierżawy za to, że zagospodarowaliśmy na własny koszt wejścia do domów!

 

Pytań padło jeszcze więcej, gdyż mieszkańcy osiedla przy Reja czują się dyskryminowani od wielu lat.

 

Kandydat na burmistrza Bogdan Formella zajął stanowisko w każdej poruszonej sprawie i odpowiedział na wszystkie pytania, oprócz jednego: Dlaczego burmistrz Pasieczny przez cztery lata nie przyjechał, a w urzędzie nie chce z nami rozmawiać?

 

– Moim zdaniem należy przygotować plan zagospodarowania dróg, chodników, parkingów i zieleni z uwzględnieniem lokalizacji wiat na drewno i na śmieci – mówił Bogdan Formella. – Plan należy przygotować na podstawie mapy satelitarnej, gdyż dzięki temu dokładnie widać jak usytuować drogi dojazdowe i parkingi. Zgodnie ze starą zasadą „buduj chodniki, tam gdzie ludzie chodzą”. Wiaty na śmietniki i na drewno należy umieścić przy okazji tworzenia planu zagospodarowania. Uwzględnił bym jeszcze lokalizację suszarni.

 

Bogdan Formella zauważył, że taki plan nie wymaga kosztów, bo mogą go wykonać urzędnicy w godzinach swojej pracy. – Stworzenie warunków do normalnego życia to zadanie i obowiązek władz miasta. Nie można ciągle uciekać od problemów albo udawać że się ich nie widzi i słyszy – mówił Bogdan Formella. – Po wspólnej decyzji o przystąpieniu do realizacji projektu należy stworzyć regulamin osiedla, które będzie przez mieszkańców. Pozostanie nam problem estetyki wyglądu budynków i izolacji fundamentów, gdyż jest to kłopot, który należy rozwiązać. Ale mam pomysł, które przedstawię na wspólnym spotkaniu już po wyborach, w czasie uzgadniania planu zagospodarowania.

 

Kandydat na burmistrza tłumaczył, że w przyszłości należy przygotować plan budowy mieszkań komunalnych na miarę możliwości finansowych Naszej Rumi i zapisać go w budżecie miasta. – Powinien on obejmować najbliższe minimum 10 lat i budowę co najmniej jednego bloku komunalnego w okresie każdych dwóch lat. Postawienie w ciągu dekady 5 bloków komunalnych pozwoli rozwiązać problem lokali i mieszkań w Naszej Rumi – powiedział Bogdan Formella. – Czasami przypominam sobie przysłowie, które niestety, ale ma zastosowanie w naszym życiu: „Ludzie ludziom gotują taki los”. Ja chciałbym być burmistrzem mieszkańców, a nie Urzędu!